dzimi's homepage |
|||||||||||||||||||||||
|
Debian...
z czystej ciekawości postanowiłem go zainstalować w biurze na komputerze. Zawsze stawiałem PLD wszędzie gdzie się dało :) Jakież było moje zdziwienie po zainstalowaniu Debiana...
Postanowiłem mianowicie, że nie będę szedł w "starocie" instalując wersję Etch. Postawiłem od razu na wersję testing. Pobrałem, zainstalowałem, uruchomiłem i... ...byłem pod dużym wrażeniem. Gdzie się podział stary, topory Debian ? :) X11 samo się skonfigurowało, muzyczka też bez najmniejszych problemów, DRI śmiga od razu, wtyczki wymagane przez przeglądarkę również w zestawie. Więc co ja tak naprawdę mam konfigurować ? :) No dobra, doczepić się jedynie mogłem do Eclipse, które zrobiło duże kuku (to z paczki jak i również to ze strony eclipse). Po uruchomieniu wypluło: Undefined symbol: _ZN4nsiD5ParseEPKcoraz kilka informacji o bibliotece libsw* (dokładnej nazwy nie pamiętam). Rozwiązanie szybko znalazłem w sieci, wystarczyło wyexportować (<-- poprawnie po polsku ? :)) do środowiska zmienną: export MOZILLA_FIVE_HOME=/usr/bin/mozillaTadam ! Eclipse działa :) Reasumując, Debian to na dzisiejsze czasy dobrze przygotowana dystrybucja, można śmiało powiedzieć, że miano dystrybucji "trudnej", dla "geeka", dla "zaawansowanych użytkowników" może odejść do lamusa. Nie wiem jak pod tym względem inne dystrybucje, w tym moja pierwsza w życiu (rok 1998), czyli Slackware. Ej!, to już 10 lat od kiedy używam linuksa :) O rety, łezka się kręci w oku, pomyśleć, że zaczynałem jako 15 latek, złote czasy: irc, netscape, grupy dyskusyjne. No nic, nie rozpisuję się bo to IMHO temat na zupełnie inny wątek. Wysłany: 06 grudnia 2008, 12:59:20; 2 komentarze back from France / portal v0.2 ready
Hej !
byłem ponad dwa tygodnie we Francji - dokładniej w Dijon. Więc trochę zapomniałem o Joggerze, za to trochę popracowałem. Połączenie internetowe miałem do du...y. Jak na tak rozwinięty kraj to się mocno rozczarowałem. Na uniwersytecie - po kabelku było OK, ale już na akademikach - dramat ! 0 okablowania strukturalnego, połączenie tylko wifi i na dodatek limitowane (wyłączone porty, itp). Nie dało się normalnie pracować. No ale dla trudnego nic chcącego ! Na komputerze zainstalowałem Vmware, przygotowałem sobie "środowisko" pracy i zrobiłem dosyć sporo :) Na chwilę obecną wyniki (wersja 0.2) można zobaczyć tutaj: http://torrentshare.pl/ - nie jest to jeszcze w pełni funkcjonalne, baa - nawet jak ktoś tam wrzuci plik to proszę nie liczyć na to, iż on będzie działać poprawnie. Jutro/pojutrze może on bowiem zniknąć z bazy danych :P - oficjalnie jeszcze nigdzie tego nie pozycjonowałem, nie reklamowałem, itp - więc cały mechanizm "serwer side" - może nie działać, bo cały czas jeszcze jest w fazie przygotowania (dokładniej pracuję nad panelem). Wysłany: 03 grudnia 2008, 13:15:23; Dodaj komentarz |